Bezobsługowe zakupy

Świat dzieli się na tych, którzy lubią chodzić po sklepach i nie wyobrażają sobie, by nie było w nich obsługi, którą można o wszystko zapytać oraz na tych, którzy uważają, że najlepsza obsługa to brak obsługi. Dzisiaj pokażę dwa sposoby dokonywania zakupów dla tej drugiej grupy.

Oba narzędzia nazywają się Shopbox (a jakże), ale jeden jest amerykański, a drugi brytyjski. Ten amerykański wymaga zainstalowania aplikacji na iPada i dokonywania zamówień z tego poziomu. To, co jest interesujące, to tymczasowe wystawy (sklepy?) w zwykłych kontenerach, które przedstawiają asortyment i zachęcają do składania zamówień. W „Mitach marketingowych” napisałem, że sklep nie musi być elegancki, ale sklep w kontenerze to już awangarda. Za to z pewnością jest zauważalny oraz stanowi dobrą metaforę tego sposobu dokonywania zakupów (prosto z kontenera) i z tego punktu widzenia pomysł zasługuje na uznanie.

Więcej na ten temat: http://www.inc.com/articles/201109/shopbox-retail-experience-of-the-future.html

Shopbox brytyjski polega na zainstalowaniu na posesji specjalnego pojemnika na zakupy. Instalacja tego pojemnika jest czymś w rodzaju subskrypcji usługi. Pojemnik pełni taką samą rolę jak dekoder cyfrowy w odbiorze telewizji (kupuje się go lub wypożycza, aby móc korzystać z usługi). Jest elementem systemu pozwalającego dokonywać i odbierać bezproblemowo zakupy. Po zainstalowaniu Shopbox’a można zamawiać zakupy, które zostaną dostarczone i pozostawione w pojemniku, gdzie będą czekały na nasze przybycie. Poniższe filmy video pokazują, jak to działa.

3 komentarze do “Bezobsługowe zakupy”

  1. Należę do tej grupy ludzi, dla których idealna obsługa to brak obsługi, ale nie dałbym nikomu wiercić i przykręcać do ściany mojego domu czegoś co wygląda jak kosz na śmieci. Po drugie nie wymaga autoryzacji – dzieciak sąsiadów może tam włożyć stertę zgniłych liści zanim kurier przyjedzie. I po trzecie wymaga ode mnie obklejania drzwi frontowych kartkami. Niech żyje awizo.

  2. Ja bym umieścił pojemniki na balkonie na 8 piętrze. Ciekawe jak by się do nich dostali?

Możliwość komentowania została wyłączona.