Jacek Pogorzelski
Marketingowy esencjalizm

„Marka nie jest wyłącznie przydatnym narzędziem zarządczym, ale subtelnym procesem dialogu między jej właścicielem a odbiorcą, który to proces zmienia jednego i drugiego.”

Potrzebujemy Oprah

3 maja 2010

Facebook link

Oprah Winfrey to współczesny Midas. Czegokolwiek się nie dotknie, zamienia to w złoto. Jej siła pozwoliła rozwinąć setki biznesów. Dzięki niej mnóstwo idei, tekstów, dzieł artystycznych i zwykłych pomysłów na życie zyskało ogromną popularność. Oprah jest jak wielki reflektor sceniczny, który, gdy na Ciebie padnie, w jednej sekundzie zamienia Cię w megagwiazdę. Jak dobrze byłoby mieć taką „instytucję” w Polsce.

James Lou, szef strategii w DDB Chicago twierdzi, że kobiety oglądające Oprah wydają rocznie około 7 miliardów dolarów. A siła Oprah Winfrey w ukierunkowywaniu tych wydatków jest ogromna.

Szczególnie, gdy łaskawe spojrzenie Oprah pada na świeży biznes, dla właścicieli jest to prawdziwe błogosławieństwo, które dramatycznie skraca ścieżkę do sukcesu. Carol’s Daughter to marka kosmetyków, która walczyła na rynku o przetrwanie przez 6 lat. Gdy Oprah pokazała te kosmetyki w swoim programie, uruchomiła lawinę. Właścicielka marki została nagle osaczona przez media, zamówienia natychmiast zwielokrotniły się kilkukrotnie i rosną od tamtej pory.

Inna marka kosmetyków, LAFCO, walczyła przez 7 lat, żeby znaleźć się na liście ulubionych produktów Oprah, a gdy wreszcie zostały one pokazane w programie, w ciągu miesiąca sprzedaż osiągnęła milion dolarów.

Gdy Oprah wspomniała w swoim programie o borykającym się wtedy z ogromnymi trudnościami biznesie piekarniczym „We Take the Cake” (produkcja i dostawa ciast na zamówienie), firma została dosłownie zalana zamówieniami i niemal od razu otworzył się dla niej rynek ekskluzywnych klientów, takich jak 5-gwiazdkowe hotele. Dzisiaj firma sprzedaje rocznie ciasta i torty za ponad milion dolarów.

Bardzo ciekawy jest przykład Oprah’s Book Club, w który nie wierzyła na początku sama Oprah Winfrey. Mimo tego, że w Ameryce ciągle czyta się książki, to oczywiście przegrywają one konkurencję z mediami elektronicznymi. A Ameryka czyta w dużej mierze właśnie dzięki Oprah i jej Book Club. Oprah zamienia nieznanych autorów w megagwiadzy. Potrafi zamienić książkę o sprzedaży 20 tys. egzemplarzy w bestseller, który w ciągu kilku tygodni sprzedaje się w nakładzie nawet ponad miliona egzemplarzy. Jest zbawieniem dla wydawców.

Oprah również zamienia zwykłych ludzi w celebrytów. Słynny dziś w Ameryce psycholog Dr. Phil, który jest kimś w rodzaju narodowego psychoterapeuty, wydaje bestseller za bestsellerem i prowadzi swój własny program, rozwinął swoją karierę dzięki namaszczeniu Oprah Winfrey. Inny autor, Eckhard Tolle, twórca pięknej „Potęgi teraźniejszości” był bliżej znany jedynie w wąskim kręgu ludzi zajmujących się rozwojem duchowym. Gdy Oprah pokazała jego książki w programie, jego status zmienił się dramatycznie. Doszło nawet do tego, że Oprah Winfrey razem z Ekchardem Tolle zaczęli promować inicjatywę medytacji dla planety, do której włączyły się ogromne rzesze ludzi.

Efekt Oprah to mnożnik. Czy jest to dwa, trzy, pięć, dziesięć, czy sto, zależy nie tylko od Oprah. Ale naprawdę jest sporo przykładów, gdy firma o obrotach 2 mln dolarów, dzięki rekomendacji Oprah w ciągu roku zwiększa obroty do 20 mln. Książka o sprzedaży 10 tysięcy egzemplarzy sprzedaje się nagle w kilkudziesięciu, a nawet kilkuset tysiącach.

Czy nie fajnie byłoby mieć taki wehikuł sprzedażowy w Polsce? Nawet jeśli „dostanie się” w orbitę zainteresowań Oprah graniczy w cudem, to ten cud jest jednak realny. Co tydzień spotyka on kilka firm, kilka produktów, kilka osób. Zgoda, że jak na 300 milionowe społeczeństwo to niewiele i prawdopodobieństwo tego dotknięcia Midasa jest podobne do prawdopodobieństwa wygrania w Lotto, ale jednak to się naprawdę dzieje.

Link:
http://www.cnbc.com/id/29961298/ – materiały z programu CNBC „The Oprah Effect”

Napisałem

Kod skuteczności

Co to jest osobista skuteczność? Dlaczego tak trudno osiągnąć to, co się zamierzyło? Odpowiedź na to pytanie samo w sobie zasługuje na książkę.

Zobacz więcej

Zobacz komentarze

Zostaw swój komentarz

Kim jestem?

Jestem właścicielem i dyrektorem zarządzającym firmy doradztwa marketingowego PrimeCode oraz Business Strategy Leaderem w BlueFox. Pomagam klientom prowadzić marketing oparty na wiedzy, a nie intuicji, oraz uczę myśleć strategicznie zamiast tworzyć dokumenty-strategie.