Jacek Pogorzelski
Marketingowy esencjalizm

„Marka nie jest wyłącznie przydatnym narzędziem zarządczym, ale subtelnym procesem dialogu między jej właścicielem a odbiorcą, który to proces zmienia jednego i drugiego.”

Lubimy fachowców

13 października 2008

Facebook link

Specjalizacja buduje wiarygodność. Bycie specjalistą oznacza robienie czegoś kosztem nierobienia innych rzeczy, czyli jest pewnego rodzaju poświęceniem. Steve Jobs z Apple tłumaczył swoje obsesyjne zaangażowanie w szczegóły (zwane mikrozarządzaniem) w taki sposób: „Praca tutaj jest tym, co wybraliśmy jako główne zajęcie w naszym życiu. Moglibyśmy siedzieć gdzieś w ashramie w Himalajach, ale robimy właśnie to. Dlatego lepiej, żeby to było doskonałe”.

Fachowość dobrze się sprzedaje i komunikuje. Pozytywne skojarzenia z fachowością to kunszt, dbałość o szczegóły, mistrzostwo, poświęcenie, entuzjazm, pasja. Taka strona specjalizacji występuje m.in. w reklamach Lindt, czy Dębowego Mocnego. Istnieją całe branże oparte na takim przekazie: produkcja wina, serów, naturalnej żywności, zegarków, czy różne rodzaje rzemiosła.

Specjalizacja jest też nadinterpretowana i podnoszona do rangi głównej cnoty. Wpisuje się w to promowanie stereotypu: „jeśli coś jest do wszystkiego, to jest do niczego”. Wszechstronność ma swoje mocne strony, szczególnie w świecie wielowymiarowych ludzi, marek i traktowania świata jak mozaiki, z której można złożyć unikalną tożsamość. Z biznesowego punktu widzenia brak specjalizacji może oznaczać rozpraszanie zasobów, ale także minimalizację ryzyka.

Specjalizacja jako cecha, a nawet korzyść ma się dobrze, trochę wbrew czasom, w jakim żyjemy. Dzisiejszy świat wymaga dużej wszechstronności i umiejętności poruszania się w wielu obszarach. Tym niemniej, specjaliści i fachowcy będą nadal cenieni za chęć kierowania swojej uwagi na jeden obszar w sposób, na który reszta z nas nie może sobie pozwolić. Dlatego wolimy, aby winiarze zajmowali się tylko produkcją wina, producenci zabawek – analizą potrzeb dzieci, a szkoły kształceniem.

Bycie fachowcem jest skutecznym komunikatem i dobrą obietnicą marki. Podejrzewamy, że za każdą specjalizacją stoi pasja, a pasji trudno się oprzeć.

Kategorie

Napisałem

book-mity-marketingowe
Mity marketingowe

Iluzje zawsze mnie drażniły. Niepotwierdzone opinie traktowane jak fakty, sztuczna rzeczywistość, odbierana jak prawdziwy świat, skrócone, spłycone prawdy i półprawdy budzą mój sprzeciw i mnie złoszczą.

Zobacz więcej

Zobacz komentarze

Zostaw swój komentarz

Kim jestem?

Jestem właścicielem i dyrektorem zarządzającym firmy doradztwa marketingowego PrimeCode oraz Business Strategy Leaderem w BlueFox. Pomagam klientom prowadzić marketing oparty na wiedzy, a nie intuicji, oraz uczę myśleć strategicznie zamiast tworzyć dokumenty-strategie.