Jacek Pogorzelski
Marketingowy esencjalizm

„Marka nie jest wyłącznie przydatnym narzędziem zarządczym, ale subtelnym procesem dialogu między jej właścicielem a odbiorcą, który to proces zmienia jednego i drugiego.”

Konkurs Chopinowski

18 października 2015

Facebook link

Wśród najlepszych polskich marek należy wymienić Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Fryderyka Chopina. Co więcej, jest to marka o zasięgu międzynarodowym i wyrafinowanym charakterze.

Konkurs Chopinowski był pomysłem jednego człowieka – profesora Jerzego Żurawlewa, dzięki któremu w 1927 roku odbyła się pierwsza edycja konkursu. Pomysł nie był oczywisty, bo tzw. konkursy monograficzne, czyli takie, podczas których wykonuje się utwory tylko jednego kompozytora, były i nadal są rzadkością. Nie sądzę, by profesor Żurawlew myślał o marketingu, ale jego pomysł konkursu w całości poświęconemu Fryderykowi Chopinowi był fantastycznym zawłaszczeniem tej znakomitej postaci. Być może to głównie dzięki konkursowi dla wielu ludzi na świecie nie podlega wątpliwości, że Chopin był Polakiem. Osobiście zdarzyło mi się przekonywać w Stanach Zjednoczonych, że był Polakiem a nie Francuzem, więc sprawa nie jest wszędzie i dla wszystkich oczywista. Tym większa zasługa promocyjna konkursu.

Dzięki konkursowi Warszawa bardzo silnie podkreśla swój związek ze słynnym kompozytorem i jest kojarzona jako jedno z dwóch miejsc (obok Paryża), w którym Chopin spędził największą część swojego życia.

Oczywiście sam Fryderyk Chopin jest supermarką o zasięgu globalnym. Ale konkurs jego imienia także jest marką. Wystarczy posłuchać uczestników obecnej, siedemnastej edycji, którzy mówią o realizacji marzenia wystąpienia w miejscu, w którym Chopin spędził pół życia i z którym był silnie emocjonalnie związany.

Fantastyczne jest to, że Konkurs Chopinowski jest wydarzeniem i marką premium, gdzie nie chodzi o niski koszt czegokolwiek, ale o sztukę na najwyższym poziomie, kunszt i wyrafinowanie. Trudno przecenić wartość kojarzenia Polski i Polaków z tymi atrybutami. Podobnie jak trudno przecenić bardzo korzystną atrybucję na wyrost, że Polacy doskonale znają i czują muzykę Chopina.

Nawet jeżeli są na wyrost, to bardzo podobają mi się odwołania do specyficznego polskiego czucia Chopina, które jest inne niż np. w krajach dalekiej Azji. To znowu kwestia demonstracji, że najlepiej niuanse muzyki Chopina czują Polacy. Nawet komentarze internautów spoza Polski przeciwstawiających wykonania konkursowe Polaków i przedstawicieli innych krajów, w których widać podwójne standardy oceny tzn. wyższe w przypadku Polaków są na naszą korzyść, bo są formą przyznania, że Chopin jest nasz i powinniśmy go rozumieć i grać najlepiej.

O wysokiej renomie konkursu decyduje wiele czynników: długa i bogata historia, monograficzny charakter (trzeba umieć wyrazić siebie przez muzykę jednego kompozytora), specyfika i trudność muzyki Chopina, jury złożone z największych autorytetów i osobowości, natychmiastowy prestiż i sława zwycięzcy, najczęściej przypieczętowane kontraktem płytowym z prestiżową Deutsche Grammophon (zwycięzca obecnej edycji już ma zagwarantowane wydanie swoich wykonań konkursowych). Warszawski konkurs jest dla wielu uczestników kulminacją drogi, która wiedzie przez mniejsze konkursy chopinowskie organizowane w różnych częściach świata jako coś w rodzaju kwalifikacji do głównego wydarzenia w Warszawie.

Należy podkreślić doskonałe obudowanie najnowszej, siedemnastej edycji konkursu, narzędziami komunikacyjnymi, w tym relację na żywo z przebiegu wszystkich przesłuchań w TVP Kultura i TVP HD w Polsce oraz na kanale Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina na YouTube i stronie konkursu chopincompetition2015.com dla zainteresowanych na całym świecie. Na urządzenia mobilne powstała aplikacja Chopin 2015, która zawiera bardzo bogatą treść, w tym możliwość śledzenia transmisji na żywo oraz prezentacje sylwetek wszystkich uczestników. Relacje na żywo z ogłoszenia wyników każdego etapu oraz responsywność NIFC na chacie na YT podczas oczekiwania na nie są przykładem doskonałego zarządzania komunikacją. Moderator lub moderatorka NIFC pełniła niejednokrotnie rolę cheerleadera dla fanów z Japonii, czy Tajwanu, którzy na wpół przytomni, czekali o 4 rano na ogłoszenie wyników etapu.

Cieszy mnie ta marka, jej reputacja i charakter oraz to, że jest bardzo dobrze zarządzana. Bo cieszy mnie to, że o ile w pewnych miejscach w USA Polska to nadal Walesa i kielbasa, to np. w Japonii Polska to przede wszystkim Chopin.

Kategorie

Napisałem

book-pozycjonowanie-produktu
Pozycjonowanie produktu

Pozycjonowanie produktu jest kwestią powszechnie uznawaną w marketingu za ważną, ale trudną. Trudność stanowi brak ujednoliconej koncepcji pozycjonowania, a także ograniczona liczba narzędzi.

Zobacz więcej

Zobacz komentarze

Zostaw swój komentarz

Kim jestem?

Jestem właścicielem i dyrektorem zarządzającym firmy doradztwa marketingowego PrimeCode oraz Business Strategy Leaderem w BlueFox. Pomagam klientom prowadzić marketing oparty na wiedzy, a nie intuicji, oraz uczę myśleć strategicznie zamiast tworzyć dokumenty-strategie.