Jacek Pogorzelski
Marketingowy esencjalizm

„Marka nie jest wyłącznie przydatnym narzędziem zarządczym, ale subtelnym procesem dialogu między jej właścicielem a odbiorcą, który to proces zmienia jednego i drugiego.”

Dużo technologii, mniej magii

30 października 2011

Facebook link

Nie jest żadnym odkryciem stwierdzenie, że Apple bez Jobsa to nie ta sama firma. Dobitnie pokazał to ostatni event, na którym prezentowane były nowości firmy. Długo wyczekiwaną premierę, nowego iPhone’a 4S, zaprezentował Phil Schiller odpowiadający w Apple za marketing produktowy.

Prezentacje jak prezentacje…w stylu Apple, dużo konkretów, technicznych specyfikacji, nowych możliwości. Format prezentacji ten sam, formuła spotkania taka sama, sposób prezentacji klarowny i przejrzysty. Tylko magii jakby mniej. Widać to także w komentarzach po spotkaniu, które koncentrują się głównie wokół kwestii technicznych i funkcjonalności produktów. Ewidentne jest, że życzliwość wobec firmy została zachowana, ale aura czarodzieja należała tylko do Steve’a Jobsa. W Apple pracuje wielu świetnych ludzi, którzy przesiąknęli duchem i kulturą tej organizacji, ale nikt na wejściu nie dostanie takiego aplauzu jak Jobs. Posiadał on osobisty kapitał, którego część pozostała w kulturze firmy. Zainstalowanie w firmie tej kultury to wszystko, co mógł zrobić. Jeżeli znaną wszystkim „apple-owskość” będzie nadal widać, to znaczy, że Jobs dobrze wykonał swoje zadanie jako CEO. Jeżeli fenomen zacznie zanikać, to znaczy, że to nie Apple był magiczny, tylko jedna osoba.

Jest to kapitalny przykład rozwarstwienia trzech poziomów wartości: funkcjonalnej, emocjonalnej i symbolicznej. Gdy emocje słabną, a symbolika nie jest już tak znacząca, wtedy wszystko sprowadza się do funkcjonalności. Największe marże są w obszarze emocji i symboli.

Oto pełna relacja z konferencji Apple:

Napisałem

Dlaczego dobre produkty się nie sprzedają, czyli jak działa marketing

Marketing jest tak rozległą dyscypliną, że trudno znać go kompletnie. Starając się poznać jego niuanse, można przeoczyć kwestie fundamentalne. Są pytania, które wydają się tak podstawowe, że każdy powinien znać na nie odpowiedź. A jednak okazuje się, że te odpowiedzi są ogólne, intuicyjne, niepełne. Można mnóstwo razy słyszeć o tworzeniu nowej kategorii i nie wiedzieć, na czym ona polega. Można uczestniczyć w warsztatach na temat osobowości marki i nie umieć jej projektować. Można na co dzień zajmować się storytellingiem i nie wiedzieć, jak on działa.

Zobacz więcej

Zobacz komentarze

Zostaw swój komentarz

Kim jestem?

Jestem właścicielem i dyrektorem zarządzającym firmy doradztwa marketingowego PrimeCode oraz Business Strategy Leaderem w BlueFox. Pomagam klientom prowadzić marketing oparty na wiedzy, a nie intuicji, oraz uczę myśleć strategicznie zamiast tworzyć dokumenty-strategie.