Jacek Pogorzelski
Marketingowy esencjalizm

„Marka nie jest wyłącznie przydatnym narzędziem zarządczym, ale subtelnym procesem dialogu między jej właścicielem a odbiorcą, który to proces zmienia jednego i drugiego.”

Czy można odrodzić odchodzące produkty?

28 kwietnia 2009

Facebook link

W artykule na jednym z portali pojawiło się zestawienie 10 przedmiotów, które teraz są częścią naszego życia, ale które nieuchronnie muszą z tego życia wypaść. Mnie ciekawi, czy jednak można znaleźć dla nich miejsce w naszej rzeczywistości.

Wśród wymienionych przedmiotów znalazły się: list, książka telefoniczna, aparat analogowy, sklepik osiedlowy, małe kino, telefon stacjonarny, płyta DVD, wypożyczalnia kaset video/płyt DVD, faks i gazeta codzienna.

Samo zjawisko jest bardzo ciekawe i wiąże się z tzw. starzeniem się produktu. Dlaczego produkty się starzeją? Z wielu powodów, np. dlatego, że starzeją się ich użytkownicy, oczywiście z powodu zmian technologicznych, mód na nowe sposoby zaspokajania tych samych potrzeb oraz braku wsparcia dla tych produktów. Czasem wystarczy, aby dana kategoria produktów pozostała w uśpieniu, a odbiorcy zinterpretują to jako jej schyłek.

Czy da się „uratować” choćby niektóre z tych przedmiotów? Czy mają jeszcze w sobie potencjał do ponownego wprowadzenia na rynek?

Co do książki telefonicznej, telefonu stacjonarnego, płyty DVD, wypożyczalni tychże i faksu, to czarno widzę ich przyszłość. Oferują one wyłącznie zaspokojenie potrzeb na poziomie funkcjonalnym i są ofiarami nowych, atrakcyjniejszych sposobów dostarczania tych funkcjonalności. Bardzo łatwo wskazać w ich przypadku silniejszych konkurentów, którzy stanowią rynkowy mainstream, czyli główny nurt:

  • książka telefoniczna – wyszukiwarki internetowe
  • telefon stacjonarny – telefon komórkowy
  • płyta DVD – beznośnikowość
  • wypożyczalnia kaset/płyt – beznośnikowy transfer plików
  • faks – e-mail

List tradycyjny w zasadzie już „umarł”. Sama funkcjonalność została przejęta przez elektroniczne formy kontaktu. Ale listy to nie tylko funkcjonalność. To przekazywanie nastroju, emocji i docenienie odbiorcy. Proszę spojrzeć, jak pięknie pokazuje w swojej reklamie ten aspekt listu Australijska Poczta:
http://www.speedmusti.com/?p=18

Aparat analogowy jest świetnym przykładem produktu, który tracąc swój podstawowy rynek, znajduje swoje miejsce w niszy. Ta nisza to fotografia ambitna: wykonywana przez pasjonatów, osoby, które pragną się wyróżniać, osiągać mistrzostwo warsztatowe itp. Główna propozycja wartości produktu zmieniła się z funkcjonalnej korzyści polegającej na utrwalaniu rzeczywistości na sposób wyrażenia swojej tożsamości.

Sklepik osiedlowy może zaginąć tylko w efekcie utraty opłacalności i dezintegracji wspólnoty ludzi. Poza tym, wszystko go broni: wygoda zakupów, dopasowany do potrzeb wspólnoty asortyment, „ludzka” obsługa. Zagrożeniem dla sklepików może być nawyk jazdy do supermarketu po najmniejsze zakupy, ale na to się na razie nie zanosi. Im silniejsze poczucie wspólnoty wśród mieszkańców, tym cenniejszy sklepik osiedlowy, który staje się spoiwem tej wspólnoty, gdzie spotyka się znajome twarze. Dezintegracja poczucia wspólnoty z innymi mieszkańcami zagraża tej pozycji, a więc i samemu sklepikowi.

Małe kino jest podobną historią do aparatu analogowego. Wiele małych kin już znalazło dla siebie miejsce w takiej, czy innej niszy: kino artystyczne, festiwalowe, maratony filmowe, spotkania tematyczne, spotkania pasjonatów, pokazy specjalne itp. To kwestia odpowiedniego pozycjonowania kina. Małe kino może odwoływać się do oferowanej autentyczności kontaktu z kinem w kontraście do sztucznego, plastikowego świata multipleksów.

Gazety codzienne także jeszcze pożyją i to niekoniecznie jako medium niszowe. Gdyby chodziło wyłącznie o funkcjonalność, to byłbym pełen obaw. Jednak gazeta to część przyzwyczajenia lub nawet rytuału, np. czytanie przy śniadaniu, pierwsza rzecz do zrobienia w pracy itp. Gazeta może być kupowana odruchowo lub czytana podczas posiłku. Gazeta świetnie wypełnia czas oczekiwania i podróży. Gazeta jest przedmiotem osobistym.

Generalna konkluzja jest taka, że przedmioty, które oferują wyłącznie korzyści funkcjonalne są najbardziej podatne na starzenie. Natomiast te, wokół których można stworzyć symbol, rytuał, styl, tożsamość, emocje i wartości, będą się broniły jeszcze długo.


Link do artykułu:

http://niewiarygodne.pl/gid,11073740,img,11073751,kat,1017185,title,10-rzeczy-o-ktorych-wkrotce-swiat-zapomni,galeriazdjecie.html

Napisałem

book-rewolucja-marki
(R)ewolucja marki

Nabywcy chcą znać odpowiedzi na kilka kluczowych pytań:

  • Dlaczego mają kupić dany produkt?
  • Dlaczego ma to być produkt określonej marki?
  • Jakie korzyści przyniesie im zakup, posiadanie i stosowanie danego produktu?
 

Zobacz więcej

Zobacz komentarze

Zostaw swój komentarz

Kim jestem?

Jestem właścicielem i dyrektorem zarządzającym firmy doradztwa marketingowego PrimeCode oraz Business Strategy Leaderem w BlueFox. Pomagam klientom prowadzić marketing oparty na wiedzy, a nie intuicji, oraz uczę myśleć strategicznie zamiast tworzyć dokumenty-strategie.