Jacek Pogorzelski
Marketingowy esencjalizm

„Marka nie jest wyłącznie przydatnym narzędziem zarządczym, ale subtelnym procesem dialogu między jej właścicielem a odbiorcą, który to proces zmienia jednego i drugiego.”

Chodzi o system, a nie ozdobniki

8 września 2011

Facebook link

Myślenie o tym, że to systemy są najważniejsze, a nie ozdobniki, jest mi bardzo bliskie. To systemy (a nie komunikacja) spełniają obietnice marek. To systemy kształtują doświadczenie odbiorcy. To systemy podnoszą (lub obniżają) jakość życia. Szczególne znaczenie ma to wszędzie tam, gdzie mamy do czynienia ze złożoną rzeczywistością wielu produktów i usług, które współdziałają razem w celu dostarczenia wartości odbiorcy. Taką rzeczywistością są na pewno miejsca, a szczególnie miasta.

Od dawna uważam, że lepiej, żeby marketerzy miejsc czerpali inspiracje z prac socjologa Richarda Floridy, który kompleksowo przedstawia, co tworzy atrakcyjne miejsce do życia niż z rad licznych spin doktorów i specjalistów od promocji, dla których strategia marki miejsca nie wykracza poza komunikację. Na moim ulubionym TEDzie znalazłem prezentację Alexa Steffena, która kapitalnie pokazuje istotę tego, o czym tu piszę. Pozornie jest to prezentacja o ekologicznych aspektach miast, ale zdecydowanie wykracza poza tę tematykę. Niestety jeszcze nie ma polskiego tłumaczenia, ale zapewnie niebawem to się zmieni.

 

Napisałem

Marka na cztery sposoby

Często można spotkać się z opinią, że marka to jeden efekt: wizerunek, idea spajająca ludzi, silna emocja, doświadczenie. Marka nie jest jednak efektem należącym do jednej, ale do wielu kategorii. Najczęściej, gdy mowa o marce, mam ochotę powiedzieć: marka to więcej, niż myślisz.

Zobacz więcej

Zobacz komentarze

Zostaw swój komentarz

Kim jestem?

Jestem właścicielem i dyrektorem zarządzającym firmy doradztwa marketingowego PrimeCode oraz Business Strategy Leaderem w BlueFox. Pomagam klientom prowadzić marketing oparty na wiedzy, a nie intuicji, oraz uczę myśleć strategicznie zamiast tworzyć dokumenty-strategie.